Przystanek nie tylko na czytanie w książkobusie MZK
Kilkaset wydawnictw – dla starszych i młodszych, o rozmaitej tematyce – zyskało nowe życie podczas „Przystanku na Czytanie”, który odbył się 23 kwietnia br. w Toruniu. Akcję bezpłatnego rozdawania książek zorganizował – już po raz kolejny - Miejski Zakład Komunikacji. Wszystko po to, by zachęcić swoich pasażerów i nie tylko do lektury.
Pomysł akcji „Przystanek na Czytanie” zrodził się z kilku istotnych powodów. Jednym z nich jest fakt, że wśród pracowników Miejskiego Zakładu Komunikacji w Toruniu jest sporo pasjonatów książek. Jednocześnie mają oni wyjątkową okazję obserwować, w jaki sposób pasażerowie spędzają czas w trakcie podróży. Niestety, tylko nieliczni sięgają wtedy po lekturę. To zjawisko budzi niepokój, szczególnie w świetle badań dotyczących czytelnictwa. Najnowszy raport Biblioteki Narodowej pokazuje bowiem - a trend ten utrzymuje się od kilku lat - że ponad połowa Polaków w 2025 roku nie przeczytała ani jednej książki.
Tymczasem czytanie ma ogromny wpływ na nasz organizm – poprawia pamięć i koncentrację oraz sen, wspiera pracę mózgu, redukuje stres, pomaga się zrelaksować, ma potencjał zmniejszenia prawdopodobieństwa wystąpienia choroby Alzheimera. To swoisty trening dla umysłu, bo im więcej czytamy, tym sprawniej funkcjonuje nasz mózg.
Dlaczego tak mało czytamy? Jedni nie wynieśli takiego nawyku z domu, inni twierdzą, że nie mają kiedy, jeszcze inni, że książki są zbyt drogie, przez co dla nich niedostępne, a na wizytę w bibliotece nie mają czasu. Miejski Zakład Komunikacji w Toruniu uznał, że przynajmniej tej ostatniej grupie można pomóc z zdobyciu lektury. Stąd pomysł bezpłatnego rozdawania książek.
Po raz pierwszy „Przystanek na Czytanie” odbył się w kwietniu ubiegłego roku, a kolejny miesiąc później. Zainteresowanie akcją pokazało, że chętnych jest dużo, więc warto ją powtórzyć.
Dlatego 23 kwietnia br. w zatoczce Kiss&Ride przed CKK Jordanki na al. Solidarności po raz kolejny stanął książkobus MZK, a w nim mnóstwo książek, które można było brać za darmo. Wybór daty nie był przypadkowy – wszak właśnie 23 kwietnia corocznie obchodzony jest Światowy Dzień Książki. W ksiażkobus zamienił się zabytkowy autobus z taboru MZK - Jelcz 120 MM/1 – prawdziwa gratka dla miłośników komunikacji miejskiej.
A książki? Było ich naprawdę sporo, o różnej tematyce. Były lektury szkolne, wydawnictwa dla dzieci, o tematyce historycznej, przyrodniczej, poznawczej, podróżniczej, kryminały, romanse, literatura piękna i obyczajowa. Co ważne, tak jak w ubiegłym roku, w większości pochodziły ze zbiórki przeprowadzonej wśród pracowników MZK w Toruniu, którzy – wiedząc, jak czytanie wzbogaca – przeczesali domowe biblioteczki, by podzielić się z innymi swoimi zasobami. Nie zabrakło też osób, które do książkobusu przyniosły swoje książki.
- Na „Przystanku na Czytanie” jestem już trzeci raz. I, o ile mi zdrowie pozwoli, przyjdę na każdy kolejny – zapowiada starsza pani, która wybrała sobie dwie powieści obyczajowe i kryminał z humorem. – Mam niewielką emeryturę, więc nie stać mnie na kupno książek, a do biblioteki jakoś trudno mi się wybrać. Ale kocham czytać, więc te pozycje, które mam w domu, znam niemal na pamięć, bo ciągle do nich wracam. Dzięki wam będę miała kilka wspaniałych wieczorów.
- Przyszłam zobaczyć, czy są jakieś szkolne lektury. Na ostatnim „Przystanku” kilka znalazłam. Wolę mieć swoje niż pożyczone, a za rok matura, wiec się przydadzą – dodaje nastolatka. Jej koleżanka z kolei szuka dla siebie kryminałów i horrorów, a dla młodszego brata – wydawnictw dla dzieci.
- Przyszedłem po książki i się nie rozczarowałem. Znalazłem coś ciekawego, historycznego, ale teraz, kiedy chwilkę tu spędziłem, to uświadomiłem sobie, że „Przystanek na Czytanie” to nie tylko literatura i ma głębszy sens. Bo równie ważne, że można się tu spotkać z innymi ludźmi, zamienić kilka słów, polecić sobie jakąś lekturę, ale też tak po prostu porozmawiać – stwierdza starszy pan. – To nam teraz wszystkim potrzebne, żeby być bliżej siebie, a nie tylko żyć zamkniętym we własnym świecie.
- To prawda. Można tu inaczej spędzić czas. Przyjechałam do Torunia załatwić pewną sprawę. Teraz mam dwie godziny do powrotnego pociągu, więc szłam się przejść. Gdyby nie ten książkobus, snułabym się bez sensu po mieście, a tak – mam nowe książki i czas mi szybko zleciał – cieszy się młoda kobieta. – No i pięknie, że ktoś pomyślał o innych. Potrzeba więcej takich inicjatyw.
Co ważne, książek z „Przystanku na Czytanie” nie trzeba zwracać. Mogą one wzbogacić domowe biblioteki i – być może – stać się początkiem czytelniczej przygody. Można także po przeczytaniu puścić je dalej w świat, podarować innym, by więcej osób mogło skorzystać z przyjemności, jaką daje obcowanie z literaturą.
Przypominamy także, że ci, którzy lubią czytać, a nie mają środków na zakup książek, mogą korzystać z bibliotek. Jest w nich w czym wybierać! To naprawdę niewielka wyprawa zważywszy, że pozwala nam poszerzać horyzonty i bezpiecznie odwiedzać nowe światy.
Więcej zdjęć z "Przystanku na Czytanie" na Facebooku MZK
